**SOPHIA**
Siedząc w prywatnym odrzutowcu, pogrążyłam się w myślach, rozważając mojego następnego klienta. To będzie ciężka walka. Zastanawiam się, czy naprawdę jestem na to gotowa. Nie mogę się teraz wycofać.
– Proszę – usłyszałam głos, który wyrwał mnie z zamyślenia.
Powoli podniosłam wzrok i zobaczyłam Ezrę, który wyciągał w moją stronę kieliszek wina.
– Chyba tego nie potrzebuję – wymamrotałam
















