**SOPHIA***
Docierając do prywatnej restauracji, gdzie miałam spotkać się z Derekiem, wzięłam długi, głęboki, satysfakcjonujący oddech, zanim w ogóle spróbowałam wysiąść z samochodu. Tuż przed tym, jak sięgnęłam do klamki, Syrus podszedł i otworzył mi drzwi.
– Dziękuję, Syrusie – wymamrotałam z uśmiechem na twarzy.
– Alfo, czy mogę pójść z tobą do restauracji?
– Co? Jasne, że nie. Potrafię o siebi
















