**SOPHIA***
Po tych słowach Dereka w końcu mnie puścił.
– Panno Voldemort, obiecuję, że zawsze będę w kontakcie.
– Dobrze, Alfo Dereku, w takim razie czekam na twój telefon – powiedziałam z uśmiechem.
Gdy tylko doszłam do drzwi, te otworzyły się, a w nich stał Ergon, trzymając je dla mnie.
Wyszłam z gabinetu i pozwoliłam Ergonowi prowadzić. W głębi serca byłam bardzo szczęśliwa z powodu tego, co s
















