***TRINA***
– O jaki on słodziutki! – zachwycała się Jamie, wpatrując się w mojego syna.
– Założę się, że jest podobny do samego króla Alfy – dodała z radością Denee.
– No właśnie! – przytaknęła Jamie.
– Ale Trina, co z tą plotką, że nie możesz dać Alfie potomka?
Poczułam lekkie napięcie, ale nie dałabym satysfakcji tym moim przyjaciółkom, żeby wiedziały, co knuję.
– Cóż, czego można się spodziewa
















