**SOPHIA**
Wysiadłam z samochodu i rozejrzałam się. Nikt nie może się dowiedzieć, co knuję. Przynajmniej na razie.
Spojrzałam przed siebie i tam, przede mną, stał pięciogwiazdkowy hotel. Wyjęłam telefon z torebki i wysłałam wiadomość na niezapisany numer.
"Jestem przed hotelem, gdzie jesteś?"
Pisząc do tego nieznajomego, rozglądałam się. Muszę być ostrożna. Wtem mój telefon zawibrował. Spojrzałam
















