**DEREK***
Byłem w moim biurze, bo był poniedziałkowy poranek. Nigdy nie byłem tak szczęśliwy, godząc się z tym, co czuję w tej chwili. Ta transakcja biznesowa była najlepszą rzeczą, jaka mi się kiedykolwiek przydarzyła, i po prostu nie potrafię wyrazić, jak bardzo jestem szczęśliwy.
Wtem usłyszałem gwałtowne pukanie do drzwi.
"Tak, proszę," powiedziałem, nie podnosząc wzroku, żeby zobaczyć, kto t
















