**OGIER**
"Co?!" Reginald wytrzeszczył na mnie oczy.
"Chcesz powiedzieć, że Alfa z Mrocznego Księżyca to tak naprawdę Zofia i ją pocałowałeś?"
"Czy to nie brzmi absurdalnie?"
"Zdecydowanie. Brzmi to okropnie absurdalnie. Nie mogę uwierzyć, że coś takiego się stało."
"No i co myślisz o swoim królu? Jestem kompletnym bałaganem."
"Ależ skąd. Jesteś sobą. Byłoby niemożliwe, żebyś nic nie czuł, będąc z
















