logo

beletrystyka

ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA

ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA

Autor: Emilyyyyy

Rozdział 2: Gra
Autor: Emilyyyyy
4 cze 2025
SOPHIA "Posłuchajcie wszyscy, ta ślepa nietoperzyca miała czelność uwodzić mojego mężczyznę. Co myślicie, co powinnam jej zrobić?" "Co? Ośmieliła się uwieść przyszłego beta? Nie ma wstydu?" Usłyszałam szepty uczniów. Znowu zostałam wystawiona na publiczne upokorzenie. Najpierw chodziło o kradzież jej szminki, przyniosła sprawę do szkoły i byłam za to strasznie prześladowana. Teraz chodzi o kradzież jej mężczyzny. Ponieważ Bianca jest córką Alfy, wszyscy jej słuchają i robią tylko to, czego od nich wymaga. W tej sytuacji było oczywiste, że poniosę pełny ciężar jej gniewu. "Co myślicie, co powinnam jej zrobić, co?" "Zróbmy jej tatuaż z literami SZMATA," zaproponowała jakaś dziewczyna. "Wow! To dobra sugestia. Powinniśmy to zrobić. To znaczy, natychmiast!" W tej chwili moje serce zamarło. Nie trzeba mi tłumaczyć, że jestem skończona. "Zaczynajmy..." Oznajmiła Bianca, chwytając mnie za podbródek. Bogini, ratuj mnie! To najgorsza kara, jaką mogłam otrzymać. "Dość!" Męski głos Alfy zagrzmiał w powietrzu i wszyscy natychmiast zamilkli. "Co, u diabła, myślisz, że robisz, Bianca?!" Natychmiast odetchnęłam z ulgą, rozpoznając głos mojego wybawiciela, Edwarda. "Ale, bracie, ty-" "Nie chcę tego słyszeć! A na co się wszyscy gapicie? Wracajcie na lekcje!" Krzyknął, i natychmiast usłyszałam odgłos szybkich kroków na podłodze. "Dlaczego zawsze ją ratujesz? Nawet nie wiesz, co zrobiła." "Bianca, jak mogłaś tak traktować Sophię? Ona jest dosłownie twoją siostrą, jak możesz być taka okrutna?" "Siostra? Ona jest tylko ślepą nietoperzycą o nieznanym pochodzeniu, nie może być moją siostrą!" Krzyknęła Bianca i tupnęła nogą o podłogę, po czym odeszła. Wiedziałam, że jestem w okropnym stanie, ale byłam wdzięczna, że Edward przyszedł na czas, chociaż jest troskliwy, ale jest kimś, o kim nawet nie mogę myśleć. "Proszę," wziął moje ręce w swoje i włożył moją laskę w moje ręce. "Zabierzemy cię do domu i posprzątamy." "A…ale muszę iść na zajęcia." "Daj spokój, Sophia, nie możesz iść na zajęcia w takim stanie. Bądź grzeczna i chodź ze mną, zabiorę cię do domu. ~ # Tydzień Później Stałam za Biancą, która nie mogła przestać wzdychać. Dziś były jej urodziny i jak zwykle musiałam ułożyć jej włosy. "Zrób mi włosy, czy muszę ci przypominać?" "Przepraszam, myślałam, że chcesz trochę czasu dla siebie," wymamrotałam, starając się jej nie urazić, wiedząc, że jest w kwaśnym nastroju. "Co ma mój nastrój do moich włosów, ty głupia szmato!" Warknęła. Wzdrygnęłam się na jej obraźliwe słowa. Wciąż nie zapomniała o tym, co się stało. "Przepraszam, Panno Bianco," powiedziałam, kłaniając się. Nagle wyczułam wielką ciszę i nie czułam się z tym dobrze. "Posłuchaj, Sophia, rozumiem twój ból i dlaczego tak naprawdę jesteś o mnie zazdrosna." Zazdrosna? O czym ona mówi? "Mam dla ciebie niespodziankę i jestem pewna, że ją pokochasz. Tylko poczekaj." O czym mówi Bianca? Co ona tym razem kombinuje? "Teraz zrób mi moją ulubioną fryzurę," oznajmiła. Chociaż byłam niewidoma, nigdy nie ograniczało mnie to w robieniu rzeczy rękami. Można powiedzieć, że to jak dar. Układam włosy Biance od 7 roku życia. Byłam dobra w tym, co robię, chociaż nie pamiętam mojej przeszłości. Po kilku minutach powoli zabrałam ręce z jej włosów. "Skończyłam," oznajmiłam. "O mój Boże! Loki są dokładnie takie, jak chciałam! Wiesz, czasami wątpię, czy jesteś ślepa, czy nie. Zawsze udaje ci się zrobić wszystko idealnie swoimi rękami, mimo że jesteś niewidoma. "Dziękuję za komplement, Panno Bianco." "W porządku. Powinnaś się teraz przygotować. Upewnij się, że wyglądasz jak najlepiej na moich 19 urodzinach i pamiętaj, że mam dla ciebie niespodziankę." "Dziękuję, Panno Bianco, zrobię dokładnie tak, jak powiedziałaś." Jak bardzo kusiło mnie, żeby powiedzieć jej, żeby nie martwiła się dawaniem mi niespodzianki czy czegokolwiek innego, postanowiłam milczeć, żeby nie wprawić jej w zły nastrój. Muszę być ostrożna, bo to były jej urodziny. Stałam tuż obok Bianki, tak jak mnie o to poprosiła. Słyszałam gwar wszystkich obecnych. Zaprosiła dosłownie wszystkich naszych kolegów z klasy i szkoły. Słyszałam ich głosy w powietrzu jak zwykle. Czułam też Dereka obok Bianki. Chociaż mnie wrobił, nie czuł skruchy ani nawet nie próbował mnie błagać za to, co mi zrobił. Raczej słyszałam jego czułe słowa do Bianki. Zacisnęłam mocniej uchwyt mojej laski, żeby stłumić gniew. To tak, jakby nie było nic, co mogłabym zrobić, żeby poprawić moją sytuację. "Uwaga wszyscy, chciałabym ogłosić. Moja droga siostra tutaj," nagle złapała mnie za nadgarstek, co sprawiło, że moje serce podskoczyło. Zamrugałam i ugryzłam się w dolną wargę. Naprawdę miała na myśli to, co powiedziała, że zamierza mnie zaskoczyć. Droga bogini, pomóż mi, wcale nie czuję się z tym dobrze. "Wszyscy wiecie, jak bardzo tęskni za mężczyzną. A jako jej siostra nie mogę pozwolić jej być samej tylko dlatego, że nie ma partnera. Potrzebuje przynajmniej kogoś, kto pomoże ugasić jej pragnienie, co o tym myślicie?" "Tak!" Wszyscy obecni w sali krzyknęli. Nagle zrobiło mi się niedobrze w żołądku, a moje nogi zdrętwiały. "Z tego powodu postanowiłam dać jej pierwszego mężczyznę, który wejdzie przez drzwi do sali. Co o tym myślicie?" "Tak!!" Sala umarła od krzyków. Natychmiast ugięły się pode mną kolana i upadłam na ziemię z laską obok mnie. To nie może mi się dziać. Gdzie popełniłam błąd? "P…panno Bianco, błagam. Proszę, nie rób mi tego." "Ciii, uspokój się… powinnaś mi za to podziękować." "Na odliczaniu od 1 do 5, mężczyzna marzeń naszej ślepej nietoperzycy powinien tu być. Więc liczcie ze mną. 1, 2, 3 i… 5-" Sala natychmiast ucichła. Słyszałam tylko odgłos kroków na podłodze, któremu towarzyszyło bicie mojego serca i nagły kojący zapach, który wprawił mojego wilka w zamieszanie. Następną rzeczą, którą usłyszałam, było słowo: "Partnerka".

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2: Gra – ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA | Czytaj powieści online na beletrystyka