**SOPHIA**
Powoli wysiadłam z samochodu, nie czekając, aż Ezra czy szofer mi pomogą. Przywykłam sama otwierać drzwi.
Gdy tylko postawiłam stopę na ziemi, owionął moją twarz dziwny, chłodny powiew.
Chociaż nigdy wcześniej nie byłam w tej firmie, powietrze wokół przypomniało mi zamgloną przeszłość.
Nawet jeśli widziałam jeszcze przez kilka lat, zanim odeszłam, to i tak była to mroczna przeszłość, bo
















