Minęły już cztery dni, odkąd zaczęła mi towarzyszyć w drodze do warsztatu. Wracając, postanowiłem kupić moje stałe przybory do golenia.
Stoję przy kasie, płacąc za zakupy, kiedy zerkam w jej stronę. Stoi zamrożona na środku alejki, wpatrując się w coś, czego nie widzę.
Chrupki, które wzięła z kasy, leżą teraz na podłodze. Jej twarz zrobiła się zupełnie biała, a dłonie trzęsą się tak bardzo, że
















