Z punktu widzenia Genevieve
Tam, zaparkowany tuż przed głównym wejściem w miejscu, którego nie mogłam przeoczyć, stał motocykl prezentujący się niczym sama bogini.
Różowy motocykl.
Moje serce podskoczyło z czystej radości, gdy wpatrywałam się w różowo-fioletową maszynę, o której posiadaniu zawsze marzyłam. Kolory wirowały razem jak wata cukrowa i zachód słońca, a chromowane detale łapały świ
















