Spojrzałam na telefon, było już po pierwszej w nocy. „Kolejny przystanek? Cassian, jest późno”.
„Zaufaj mi” – powiedział, a coś w jego głosie podpowiadało mi, że to było ważne. „Jest coś, co chcę ci pokazać”.
Jechaliśmy pustymi ulicami, miasto wokół nas spało, z wyjątkiem sporadycznych taksówek czy nocnych ciężarówek dostawczych. Powietrze było chłodne na mojej twarzy, niosąc ze sobą zapachy k
















