Gdy dotarliśmy do domu, wydawał się on w jakiś sposób inny, cięższy od niewypowiedzianych prawd, naładowany sekretami, które miały zostać wyjawione.
Zamiast więc udać się na górę do naszych oddzielnych pokoi, jak to zwykle robiliśmy, Cassian i ja skierowaliśmy się w stronę salonu.
Cassian usiadł na jednym końcu narożnej kanapy, a jego długie ciało złożyło się z tą płynną gracją, którą zawsze p
















