– Udręczona – powtarzam i nie mogę powstrzymać gorzkiego śmiechu, który ze mnie uchodzi. Gdyby tylko wiedział. Gdyby tylko rozumiał, że udręka nie wynika z samego snu, ale z obudzenia się i utraty go.
Odgarniam włosy z twarzy, próbując odzyskać panowanie nad sobą, ale moje ręce lekko drżą. Sen wydawał się tak niesamowicie prawdziwy, jego dotyk, jego słowa, to, jak na mnie patrzył, jakbym była wsz
















