Perspektywa Genevieve
Pierwszą rzeczą, jaką poczułam, było zimno – nie takie, które przynosi lekki wiatr, ale takie, które wpełza w kości i osiada w nich, jakby było tam od zawsze.
Głowa pulsowała z każdym uderzeniem serca, a gardło paliło mnie tak, jakbym krzyczała od wielu godzin, chociaż nie przypominałam sobie, bym wydała z siebie chociaż jeden dźwięk. Całe moje ciało wydawało się ciężkie
















