Cassian nie odpowiedział na mój pocałunek. Siedział tam jak posąg, całkowicie zamrożony. Właśnie wtedy rzeczywistość tego, co zrobiłam, zwaliła się na mnie jak lodowata woda.
*Co ja robię?*
Odsunęłam się od niego gwałtownie, jakby jego usta mnie oparzyły. "Przepraszam, tak bardzo, bardzo przepraszam. To był błąd", wyrzuciłam z siebie, już zrywając się na równe nogi.
"Genny..." zaczął, ale ni
















