Perspektywa Cassiana
Poszliśmy za dźwiękiem, obaj poruszając się teraz ostrożnie, w pełnej gotowości. Dzwonek dobiegał skądś zza drzwi.
Zanim do nich dotarliśmy, usłyszeliśmy głos Dereka rozlegający się echem po mieszkaniu.
– Cześć stary, co tam?
Wymieniliśmy z Alarikiem zdezorientowane spojrzenia, uświadamiając sobie, że obaj słyszymy jego głos wyraźnie przez połączenie telefoniczne.
Wt
















