Punkt widzenia Genevieve
Jego słowa uderzyły mnie jak wymierzony w twarz policzek. Jego głos był zimny, szorstki, zupełnie inny niż u Cassiana, którego zawsze znałam.
Jego oczy były puste, nieobecne, jakby patrzył przeze mnie, a nie na mnie. Jakbym była zaledwie duchem nawiedzającym jego korytarz.
Musiałam wziąć się w garść. Nie mogłam się załamać, tak jak to miałam w zwyczaju. Moje ciało pr
















