Z punktu widzenia Genevieve
Powoli otworzyłam drzwi, a Cassian dosłownie wpadł do mojego mieszkania. Jego ciężar uderzył we mnie i musiałam zaprzeć się o futrynę, żebyśmy oboje nie runęli na podłogę.
Zapach uderzył mnie natychmiast – ostra, mocna woń whiskey, zmieszana z czymś jeszcze, czego nie potrafiłam zidentyfikować. Czuć było od niego alkohol, a jego zazwyczaj nienaganny wygląd był teraz
















