Otworzyłam usta, by zaprzeczyć, by powiedzieć mu, że rozkoszowałam się każdą chwilą minionej nocy, że to wcale nie było błędem i że nigdy nie powinniśmy udawać, że to się nie wydarzyło.
Ale słowa nie chciały przejść mi przez gardło. Zamiast nich wyszło coś innego, coś, co smakowało jak przełykanie własnych słów.
– Tak, właśnie tak czuję – odpowiedziałam, opuszczając twarz, by nie mógł dostrzec
















