Kiedy zbliżaliśmy się do pierwszego większego zakrętu, pochyliłam się, dokładnie tak, jak uczył mnie Derek, czując, jak Celeste idealnie reaguje na moje ruchy.
Lecieliśmy razem, maszyna i motocyklistka jako jedność, podczas gdy świat wokół nas zlewał się w rozmazaną plamę.
Tor rozciągał się przed nami, każdy zakręt i prosta były nowym wyzwaniem do pokonania. Czułam obecność innych zawodników,
















