Następnego ranka budzę się z uczuciem, jakbym miała wyskoczyć z własnej skóry.
Jestem niespokojna, poirytowana, całkowicie podminowana z braku... cóż, rozładowania napięcia. Moje ciało wciąż wibruje od wczorajszego snu, pragnąc czegoś, czego nie mogę mieć. Za każdym razem, gdy myślałam, że mam chwilę dla siebie, by się sobą zająć, pojawiał się Cassian.
To tak, jakby miał radar na najgorszy moż
















