Rozmowa urwała się gwałtownie. Niemal widziałam, jak obaj zamierają w bezruchu, nagle uświadamiając sobie, że mogłam się obudzić i wszystko słyszeć.
Oczywiście, że mnie usłyszeli. Obaj mieli niewiarygodny słuch – jak wszystkie wilkołaki. Nie było mowy, żeby moje westchnienie umknęło ich uwadze.
W głowie mi wirowało. Cassian znalazł swoją przeznaczoną. Miał kogoś, kogo kochał tak bardzo, by stw
















