Punkt widzenia Genevieve
Kiedy wyszłam z łazienki, Cassiana już nie było, dokładnie tak samo jak wczoraj.
Starałam się nie doszukiwać w tym głębszego sensu, gdy się ubierałam, wciągając dżinsy i miękki sweter, który wciąż pachniał lekko jego wodą po goleniu od momentu, w którym mnie w nim trzymał.
Poszłam do kuchni z dziwną lekkością w kroku, już planując, co dla nas ugotuję.
Może jego ulu
















