Elara dotarła do mieszkania Juliana. Weszła do środka, bo znała hasło do zamka. Na jej widok Isolde podeszła i mocno ją uścisnęła.
„Wow, Elara, nie wyglądasz źle”. Isolde zmierzyła wzrokiem kuzynkę, która miała na sobie żółtą sukienkę z odkrytymi ramionami, idealnie komponującą się z jej karnacją. Jej włosy były starannie przycięte i opadały miękko na ramiona oraz plecy.
„Zawsze dobrze wyglądałam”
















