Gdy wyszli ze szpitala, Alaric zatrzymał Elarę, schylił się i zawiązał jej sznurowadła, które wciąż zwisały luźno. Elara patrzyła na niego z zaskoczeniem.
– Nawet jednej prostej rzeczy nie potrafisz zrobić porządnie – rzucił, prostując się po skończeniu.
Elara prychnęła. – Spieszyłam się, dlatego. – Spojrzała na niego. – Dlaczego tam w środku byłeś taki miły? – zapytała; przy jej rodzicach zachowy
















