Następnego ranka Alaric siedział na łóżku, przyglądając się Elarze, która wciąż spała na kanapie. Ignorowała go przez cały wieczór.
„Tyle z wspólnego spania” – westchnął i podszedł do niej. Usiadł naprzeciwko kanapy, na której leżała, i obserwował ją.
Elara otworzyła oczy, jakby wyczuwając czyjś wzrok. Była zaskoczona jego obecnością. „Już nie śpisz?” – zapytał z lekkim uśmiechem.
Elara usiadła i
















