Alaric spojrzał na telefon – miał piętnaście nieodebranych połączeń od Rhodes. Odłożył aparat po wyciszeniu go i zasnął.
Następnego ranka Elara wstała z kanapy i podeszła do łóżka, gdzie Alaric wciąż spał. Dotknęła jego czoła, a on otworzył oczy.
„Co robisz?” – spytał, patrząc na nią.
Natychmiast cofnęła rękę. „Sprawdzałam temperaturę”. Uśmiechnęła się. „Chyba już jest w porządku”.
Alaric usiadł.
















