Elara dotarła do domu. Próbowała wkraść się do środka niezauważona; ostrożnie uchyliła drzwi wejściowe i zajrzała do wnętrza.
Uśmiechnęła się, widząc, że w salonie nikogo nie ma. Weszła do środka i na palcach ruszyła w stronę schodów, ale poczuła na sobie czyjś wzrok.
Odwróciła się i zobaczyła rodziców, którzy bacznie ją obserwowali. Spuściła wzrok z poczuciem winy. „Dzień dobry, mamo, tato”. Spoj
















