Elara zmarszczyła brwi, czując irytację, że Alaric przerywa jej rozmowę.
— Jestem szczęśliwa — zwróciła się do Becketta, nie spuszczając wzroku z Alarica, który tylko parsknął lekceważąco.
— A jak idzie edycja plików? Wiesz, że termin oddania mija pojutrze — zapytał Beckett.
— Skończyłam — Elara uśmiechnęła się szeroko. Na szczęście domknęła już pracę nad rozdziałami i była pewna, że wykonała kawa
















