Alaric zamknął apteczkę. „Jestem głodny”. Spojrzał na Elarę.
„To sam sobie coś przygotuj”. Elara spuściła wzrok na swoją skaleczoną dłoń.
„Jestem zmęczony”. Wykrzywił usta w lekkim uśmiechu.
Elara przeczesała palcami włosy. „Ja też jestem zmęczona, a do tego mam kontuzję”. Uniosła dłonie, by mu je pokazać.
Alaric prychnął na tę wymówkę. „A czym ty się tak zmęczyłaś?” – zapytał z marsową miną, rozm
















