Alaric uśmiechnął się i podeszli do Maximiliana Sterlinga. „Przewodniczący” – zawołał Alaric, a Maximilian odwrócił się.
„Alaric Sterling”. Uśmiechnął się. „Tutaj możesz mi mówić Dziadku”. Jego wzrok spoczął na Elarze. „Spójrzcie, kogo tu mamy”.
„Dzień dobry panu” – powiedziała cicho Elara, kłaniając się.
Maximilian uśmiechnął się ciepło. „To brzmi okropnie”. Elara natychmiast podniosła wzrok. Czy
















