Odetchnęła cicho, po czym zrobiła śmiały krok w stronę miejsca, gdzie siedział Alaric. Sięgnęła po jego kieliszek i wypiła połowę wina jednym haustem. „Co ty wyrabiasz?” Spojrzał na nią ze zmarszczonym czołem.
Elara przetarła usta wierzchem dłoni. „Piłam wino”.
Alaric parsknął. „Moje wino”. Elara zignorowała go i usiadła blisko niego na sofie. „O co ci chodzi?” zapytał chłodno. „Zejdź mi z drogi”.
















