Gdy Elara opuściła gabinet, Alaric odsunął od siebie Rhodes. „Co ty wyrabiasz?” – zapytał chłodno, marszcząc brwi.
„Przytulam cię” – odpowiedziała po prostu.
„Jesteś niewiarygodna!” – zakpił. „Rhodes, jak możesz mi się pokazywać na oczy po tym, co się stało?” – zapytał, wkładając ręce do kieszeni; sam widok jej osoby budził w nim gniew.
Do dziś nie zapomniał słów, które usłyszał w jej firmie, ani
















