Uspokoiła się i usiadła na krześle naprzeciwko niego, podczas gdy Alaric czekał, aż podejmie wątek. „Kazałeś mi założyć tę żółtą sukienkę i wyszedłeś z domu, nie budząc mnie. To przez ciebie przyjechałam spóźniona i już od rana zbierałam bury”.
Alaric uśmiechnął się szeroko. „Ostrzegałem cię wczoraj wieczorem, żebyś poszła wcześniej spać, ale nie słuchałaś”.
„Obowiązkiem męża jest obudzić żonę, je
















