Oboje mierzyli się wzrokiem, a Isolde zastanawiała się, czy nie są raczej bliźniakami niż kuzynami, albo czy nie zawarli jakiegoś paktu na złośliwości. Zachichotała, na co oboje na nią spojrzeli.
„Co w tym śmiesznego?” – zapytali jednocześnie.
Isolde pokręciła głową. „Nic”. Przerwała na chwilę. „Dlaczego nie wyjdziemy gdzieś wszyscy razem?”.
„To dobry pomysł, ale co jeśli przyczepi się do nas ktoś
















