"Znowu się urwała" – Alaric uniósł brwi.
"Na to wygląda" – odparł Sebastian.
Sebastian poszedł za nią do klubu nocnego, ponieważ nalegała; miał na nią oko, ale stracił ją z pola widzenia, gdy na chwilę się rozproszył.
"Pytałeś kogoś?" zapytał leniwie Alaric.
"Tak, wyszła z jakimś facetem" – zameldował Sebastian.
"Niech to szlag" – westchnął Alaric. "Sebastian, nie martw się, namierzę ją przez GPS" – powiedział i rozłączył się. "Znowu to samo".
Rhodes spojrzała na niego. "Twoja siostra?" zapytała.
"Tak, Rhodes, muszę lecieć". Wstał z krzesła.
Jego siostra była rozpuszczonym bachorem, który wiecznie się zabawiał; musiał ją znaleźć, zanim wpakuje się w kłopoty.
"Dobrze" – powiedziała Rhodes ze zrozumieniem.
Alaric uregulował rachunek i wyszedł. Za pomocą telefonu namierzył lokalizację Bianki i udał się na miejsce.
Otworzył drzwi i zobaczył swoją młodszą, rozpuszczoną siostrę całującą się z facetem na łóżku. Odciągnął ją od nieznajomego i uderzył go w policzek.
"Hej, przestań!" wrzasnęła Bianca na brata.
Facet, którego uderzył Alaric, wstał. "Kim ty do cholery jesteś?" zapytał.
"A kim ty jesteś, żeby z nią być?!" krzyknął Alaric.
Mężczyzna chciał uderzyć Alarica, ale ten chwycił jego rękę, wykręcił ją za plecy i odepchnął go na bok. "Ałaaa!" jęknął z bólu nieznajomy.
"Oboje przestańcie!" wrzasnęła Bianca. Spojrzała na brata. "Jesteś najgorszym bratem, jakiego kiedykolwiek widziałam!" warknęła i wybiegła z pokoju.
Ruszył za nią. "Hej, Bianca, stój".
Na zewnątrz Bianca zatrzymała się i odwróciła do niego z wściekłością. "Co masz do powiedzenia?" zapytała w furii. "Wpadłeś i zepsułeś mi wieczór, a teraz pewnie chcesz mi prawić kazania. Daruj sobie, Alaric! Nie chcę cię słuchać". Zmierzyła go nienawistnym spojrzeniem.
"To nie jest rozsądne, Bianca" – próbował przemówić jej do rozsądku.
"Oszczędź mi wykładów, Alaric, nie jesteś moją matką ani nikim takim! Daj mi święty spokój". Uciekła od niego.
"Bianca!" Alaric ze złością uderzył dłonią w ścianę.
...
Alaric Sterling wrócił do domu i zobaczył Biankę pijącą wino przy stole; usiadł obok niej.
Odwróciła się i spojrzała na niego z gniewem. "Co teraz?" zapytała. "Też chcesz mi prawić kazania, żeby nie pić wina?"
"Nie... sam potrzebuję kieliszka". Nalał sobie, wziął duży łyk i spojrzał na siostrę. "Przepraszam, Bianca" – powiedział.
"Wiedziałam, że to powiesz". Westchnęła.
"Mówię poważnie. Nie jestem dobrym bratem, sam też nie jestem ideałem. Przepraszam" – wyznał szczerze.
"Wiem, że cierpisz, Alaric, ale proszę, nie przelewaj tego na mnie" – odparła poważnie.
Alaric spojrzał na nią z głębokim wyrazem twarzy. "Bianca, mam tylko ciebie i dziadków. Nie chcę, żebyś w ten sposób marnowała sobie życie. Wiem, że nie powinienem był uderzać tego chłopaka, ale to, co robisz, jest niebezpieczne. Dopiero co go poznałaś; takie życie to nie jest rozwiązanie".
"Rozumiem, o co ci chodzi". Bianca upiła łyk wina. Brat strasznie jej zrzędził.
W tym momencie zadzwonił telefon Alarica. Odebrał – to był Caleb. "Cześć, Alaric".
"Tak, Caleb" – odpowiedział Alaric, wyczuwając powagę w jego głosie.
"Widziałeś wiadomości, które właśnie puścili?" zapytał poważnie przyjaciel.
"Nie... jakie wiadomości?"
"Włącz telewizor na kanał informacyjny 122" – polecił Caleb.
"Dobrze". Alaric rozłączył się i włączył telewizor. "Co u licha!" Jego twarz pociemniała.
Bianca odwróciła głowę w stronę telewizora, a na jej twarzy pojawił się szok. "To ty, Alaric. W co ty się władowałeś?" zapytała.
W wiadomościach mówiono o spadkobiercy Valerius Heights; jakiś reporter nagrał film z nim i Elarą Vance na drodze – moment, w którym podaje jej pieniądze, a Elara rzuca mu je z powrotem.
Komentowano, że zasłużył na to, co zrobiła mu ta kobieta, ponieważ nie okazał skruchy, a jedynie rzucił w nią pieniędzmi.
Pytano, czy znał tę kobietę wcześniej, skoro doprowadził ją do płaczu, czy kontaktowali się od jakiegoś czasu i jak zamierza rozwiązać ten problem.
"To bzdura". Alaric prychnął. "To nie ma żadnego sensu".
Bianca zaśmiała się z niego kpiąco. "Nazywałeś mnie bezczelnym bachorem, a sam właśnie tak się zachowałeś, i teraz wszyscy o tym wiedzą". Bianca westchnęła.
"Czy to nie moja córka jest w telewizji?" Nathaniel, który oglądał wiadomości, dostrzegł Elarę na ekranie.
Evelyn podeszła i zobaczyła to samo. "Elara!" zawołała.
"Tak, mamo" – odpowiedziała Elara z kuchni, gdzie zmywała naczynia.
"Chodź tutaj" – zawołała Evelyn.
"Mamo?" Elara weszła do salonu.
"Dlaczego jesteś w telewizji?" zapytała Evelyn.
Elara spojrzała na ekran i zamarła z szoku. "Co u licha!"
















