Alaric wrócił do domu i zobaczył Elarę na górze, przeglądającą ubrania. Podszedł do niej. – Co robisz?
Odłożył płaszcz, a Elara spojrzała na niego z uśmiechem. – Zgadnij co! – zawołała radośnie.
Alaric odłożył telefon; nie miał energii na zgadywanki. – Po prostu powiedz – rzucił nonszalancko.
– Będę reprezentować moją firmę w większym przedsiębiorstwie. Podpisali już kontrakt i idę tam jutro! – oz
















