Alaric i Rhodes jedli tego wieczoru kolację w eleganckiej restauracji. „Jutro przychodzi dostawa nowych produktów, które zamówiliśmy, więc to będzie bardzo stresujący dzień” – powiedziała Rhodes, sącząc wino.
„Mogę pomóc”. Pochylił się nad stołem.
„Nie musisz, będziesz zajęty pracą” – odparła łagodnie.
Alaric wpatrywał się w jej niebieskie oczy. „Jutro nie mam nic w grafiku, będę cały dzień w domu
















