Tessa
— Nic z tych rzeczy.
— Bzdura. Ani razu nie wspomniałeś o ślubie. Zacząłeś się wycofywać, gdy tylko dałeś mi ten głupi pierścionek, i już wtedy powinnam była się zorientować, że coś jest nie tak. Jesteś dobry, Julianie. Przyznam ci to. Potrafisz czarować słowami. Wiedziałeś dokładnie, co powiedzieć, żeby skłonić mnie do zostawienia cię w spokoju i dania ci przestrzeni. Widziałeś się z kimś i








