Julian
Zignorowałem iskry przeskakujące między nimi. Colin był magnesem na kobiety. Zawsze się na niego rzucały. Pociągnąłem długi łyk z szklanki, podczas gdy ta dwójka wymieniała gorące spojrzenia, zanim kelnerka w końcu zostawiła nas samych.
— Dobra, wróćmy do twojego problemu, który już nie jest problemem — powiedział, machając ręką, gdy Roxy spojrzała na niego zza baru.
— Problemem jest to, że








