Tessa
– Wiem, że brzmię jak diwa, a wcale tego nie chcę. Naprawdę doceniam tę propozycję.
– Agent, o którym myślę, to dobry człowiek. Wydaje mi się, że byście się dogadali. Potrafi słuchać i nie musiałabyś się martwić, że będzie cię zmuszał do czegoś, czego nie chcesz.
Uniosłam brew. – Nie brzmi to jak żaden z agentów, których dotąd poznałam.
Zaśmiał się. – To rzadki okaz, ale daję ci słowo, że to








