Tessa
Lekko przypudrowałam nos, poprawiłam włosy i podciągnęłam nieco sukienkę bez ramiączek. Obie stałyśmy przed toaletką w łazience, robiąc to, co kobiety robią podczas wspólnych wyjść do toalety – poprawiałyśmy urodę.
– Co sądzisz? – zapytała Piper, nakładając kolejną warstwę błyszczyka.
– O czym? – zapytałam, grając na zwłokę i próbując wymyślić jakąś neutralną odpowiedź.
– Wiesz o czym – o Ky
















