Julian
Kiedy otworzyłem oczy, w moich żyłach zawrzała mieszanka ekscytacji i lęku. Wczoraj wieczorem, po jednym piwie za dużo, podjąłem decyzję, że dzisiaj rano zobaczę się z Tessą. Zamierzałem zmusić ją, by mnie wysłuchała, a potem zamierzałem się płaszczyć. Zamierzałem błagać, prosić i przepraszać, aż braknie mi tchu. Musiałem sprawić, by mnie usłyszała i uwierzyła mi, kiedy powiem, że ją kocham








