Tessa
Weszłam do kawiarni i zaczęłam przesuwać wzrokiem po stolikach, aż dostrzegłam Piper. Siedziała z pochyloną głową, zawzięcie pisząc coś na telefonie.
– Hej! – przywitałam się, siadając naprzeciwko niej.
– Cześć – odpowiedziała z irytacją w głosie.
– Ojej, co się stało?
Pokręciła głową. – Odmówili mi przyznania specjalnego dofinansowania, o które się ubiegałam.
– Dofinansowania na co? – zapyt
















