Tessa
Wyciągnęłam nogi i przewróciłam się na bok, by poczuć ciało Juliana. Nie było go w łóżku. Usiadłam, przecierając oczy i spojrzałam na zegar na stoliku. Była prawie ósma. Wspominał, że ma dziś wczesny dzień i pewnie już wyszedł. Było mi przykro, że nie pofatygował się, by pocałować mnie na pożegnanie, ale powiedziałam sobie, że nie mogę pozwalać, by takie drobiazgi psuły mi humor.
Włożyłam ko








