Julian
Dzisiaj to się nie wydarzy. Nie dam rady. Nie miałem siły, by z kimkolwiek rozmawiać. Od tygodnia zaszyłem się w swoim apartamencie i nie byłem gotowy, by opuścić bezpieczny kokon. Wiedziałem, że nie zachowuję się jak odpowiedzialny dorosły, ale nic mnie to nie obchodziło.
— Nora — powiedziałem, gdy odebrała telefon.
— Nawet nic nie mów — skarciła mnie, zanim zdążyłem wykrztusić słowo.
— Ni
















