Tessa
Byłam o wiele pewniejsza siebie niż ostatnim razem, gdy pojawiłam się w biurze Damona. Praktycznie wtanńczyłam do środka, podchodząc do recepcjonistki.
– Cześć, Tessa – przywitała mnie z przyjaznym uśmiechem.
Zapamiętała, kim jestem. To był ogromny zastrzyk dla mojego ego.
– Cześć, przyszłam do Damona.
Skinęła głową. – Czeka na ciebie. Możesz śmiało wchodzić.
Poszłam na tyły biura, zapukałam








