Tessa
Szłam korytarzem do gabinetu Piper, podekscytowana tym, że zobaczę ją po raz pierwszy od niepamiętnych czasów. Czułam się jak okropna przyjaciółka. Spędzałam tyle czasu z Julianem, że niemal całkowicie ją odstawiłam. Wiedziałam, że to częste, ale nienawidziłam tego, że tak postąpiłam.
Zapukałam raz, po czym pchnęłam drzwi.
— Cześć, przepraszam, czy my się znamy? — zapytała z uśmiechem.
— Ha,








