Julian
Uderzył dłońmi w biurko.
— Wiedziałem! Czy ty masz pojęcie, jak niebezpieczna jest ta gierka, w którą grasz? Wiesz, że mogę zostać oskarżony o podżeganie cię do kłamstwa? Nie życzę sobie, żebyś mnie okłamywał. Pracuję dla ciebie, ale nie mogę ci pomóc, jeśli robisz rzeczy, które w dłuższej perspektywie tylko szkodzą sprawie. Pomóż mi sobie pomóc.
Wpatrywaliśmy się w siebie przez kilka dług








